Drań dalej nie płaci

Tomasz Tomaszczyk        16 lutego 2017        Komentarze (0)

Udało się. Mamy na tego naszego pracodawcę tytuł wykonawczy i możemy iść do komornika. Jak firma działa i ma się dobrze to mamy nasz happy end. Natomiast jak firma poszła z torbami – zaczyna się czarny szlak dla zawodowców.

Jeżeli zatrudniała nas spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zawsze pojawia się opcja zgłoszenia się z żądaniem zapłaty do członków zarządu. Jak nie zgłosili wniosku o upadłość spółki, kiedy jej zobowiązania przekroczyły połowę wartości kapitału zakładowego, to odpowiadają razem ze spółką. A ponieważ nasze spółki mają zazwyczaj tak niski kapitał jak tylko się da, to motyw ten sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.

Jak okazuje się, że nasz pracodawca okazał się zapobiegliwy na tyle, że majątek poprzepisywał po rodzinie, możemy spróbować skargi pauliańskiej, czyli powództwa gdzie domagamy się uznania tego przepisywania a bezskuteczne wobec nas.

No i oczywiście pozostaje nam najbardziej dla wszystkich pracodawców dotkliwa droga karna. Niepłacenie pracownikom może bowiem być uznane za przestępstwo. Pozbywanie się majątku, zanim zdoła się pojawić komornik również. Organy ścigania czasem trzeba zmotywować do działania (ich zdaniem najlepiej wszystko umorzyć) i często już samo przesłuchanie na policji czyni cuda. Zwłaszcza w rodzaju magicznego pojawienia się pieniędzy.

Dlatego jak od dawnego szefa słyszymy – „nie zapłacę i co mi zrobisz?” – to w głowie może się pojawić parę opcji. W razie czego #damyradę;-).

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: