Przepraszam, czy tu dyskryminują?

Tomasz Tomaszczyk        20 września 2017        Komentarze (0)

„Uwielbiam” jak nasze wspaniałe firmy traktują wieloletnich pracowników. Niedawno trafił mi się kolejny ciekawy przypadek z tego gatunku. Klient pracował wiele lat w oddziale firmy telekomunikacyjnej. Odpowiadał ze swój kawałek sieci i przez lata wszystko działało poprawnie. Aż zaczął się zbliżać do wieku ochronnego. Więc pracodawca zafundował mu likwidację stanowiska pracy.

Niby najczystsze rozwiązanie przed którym najciężej się bronić, ale nie ma sytuacji beznadziejnych. W tym konkretnym przypadku pracodawca wymyślił sobie, że każdy z oddziałów spółki z o.o. jest oddzielnym pracodawcą, w świetle art. 3 kp. W każdym oddziale był odpowiednik stanowiska pracy naszego bohatera, ale zdaniem pracodawcy nie trzeba było wskazywać kryteriów doboru pracowników do zwolnienia, bo każdy oddział sam sobie sterem i okrętem.

Przyczyna rozwiązania umowy o pracę na czas nieokreślony podawana przez pracodawcę musi być prawdziwa i konkretna, czyli sprawdzalna. Jeżeli zwalniamy jednego z grona kilku pracowników zajmujących jakieś stanowisko pracy musimy wskazać czym się kierujemy podejmując taką decyzję. Inaczej Sąd uzna naszą decyzję za niekonkretną. Tutaj udało się wykazać, iż nie było powodów do traktowania oddziałów jako oddzielnych pracodawców, więc zarzut braku konkretyzacji przyczyny wypowiedzenia chwycił.

Ale prawdziwą wisienką na torcie był temat dyskryminacji. Każdy z pozostałych operatorów sieci był co najmniej o 15 lat młodszy od mojego klienta. Ponieważ pracodawca nie wskazał żadnych kryteriów doboru do zwolnienia, nie miał jak się bronić przed naszym stwierdzeniem, że kryterium był wiek i zbliżająca się ochrona przedemerytalna.

Naprawdę miło jest, jak przepisy mające chronić pracownika tak ładnie działają:-).

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: