Umowa o wspólnej odpowiedzialności materialnej pracowników

Tomasz Tomaszczyk        08 czerwca 2016        Komentarze (0)

Czasem pracodawcy odpowiedzialność materialną pracowników chcą wnieść na wyższy poziom, zobowiązując nas do podpisania stosownej umowy o wspólnej odpowiedzialności materialnej pracowników. Czy pracownik może odmówić podpisania takiej umowy? Oczywiście może. Pracodawca może też takiego pracownika zwolnić (zawsze pamiętajmy, że wypowiedzenie umowy o pracę jest zwykłym sposobem rozwiązania stosunku pracy i nie musi wynikać z jakiejś szczególnie doniosłej przyczyny).

Umowa o wspólnej odpowiedzialności materialnej pracowników musi być sporządzona na piśmie, dokładnie określać zasady odpowiedzialności poszczególnych pracowników, mienie jakie zostaje im powierzone, zasady jego rozliczania, oraz okres nieobecności w pracy jaki wyłącza odpowiedzialność poszczególnych sygnatariuszy. Jeżeli do powierzonego mienia mają mieć dostęp osoby inne niż objęte umową konieczne jest wyrażenie na to zgody na piśmie.

Po podpisaniu takiej umowy odpowiadamy za powstałe niedobory w części jaka została określona w umowie. Nie jest to jednak odpowiedzialność absolutna. Wyłącza ją m.in. dłuższa niż określona w umowie nieobecność w pracy, czy dopuszczenie do mienia przez pracodawcę innych pracowników, na obecność których nie wyraziliśmy pisemnie zgody. Podstawą jest zaś sam proces powierzenia nam mienia, stwierdzenia jego braków oraz środki przeznaczone przez pracodawcę do jego zabezpieczenia. Jeżeli nie mieliśmy nawet szansy wziąć udziału w inwentaryzacji to umowa jako podstawa naszej odpowiedzialności odpada. Podobnie jeżeli pracodawca powierzył nam mienie jedynie umową a nie dokonał tego fizycznie.

Czy należy się bać umowy o odpowiedzialności materialnej pracowników? Tu nasuwa się ulubiona odpowiedź prawników – to zależy. Jeżeli znamy dobrze ludzi z którymi pracujemy, a nie słyszeliśmy o żadnych złych historiach z przeszłości – to nie specjalnie. Same przepisy są tak skonstruowane, że pracodawca ma ograniczoną możliwość „wrobienia” nas w przypadkowe straty. Ale jak niedobory się pojawią i pracodawca niczego nie zaniechał to…

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: