Zwolnienie kobiety w ciąży

Tomasz Tomaszczyk        05 maja 2016        2 komentarze

Zwolnienia kobiety w ciąży co do zasady nie mogą mieć miejsca. No chyba, że pracodawca jest likwidowany albo ogłoszono jego upadłość. Kolejnym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy kobieta w ciąży naodwija tyle, że zasłuży na zwolnienie w trybie art. 52 kp. Pospolita dyscyplinarka. Jeżeli jest jednak objęta ochroną związkową, zastosowanie tego trybu jest możliwe pod warunkiem wyrażania na to zgody przez tą organizację. W przypadku braku zgody organizacji związkowej pracodawca może próbować powołać się na nadużycie przez ciężarną prawa do ochrony stosunku pracy, ale to czarny szlak dla zawodowców.

Jak już ustaliliśmy, zwolnić kobiety w ciąży co do zasady nie można. Ale co z sytuacją kiedy umowa o pracę ma wygasnąć z upływem czasu na jaki została zawarta? Zgodnie z art. 177 kp umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonywania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży ulega przedłużeniu do dnia porodu.

Co zatem robić w sytuacji kiedy pracodawca już wypowiedział umowę o pracę, a tu okazało się, że jesteśmy w ciąży, a 7 dniowy czas na złożenie odwołania do sądu pracy upłynął? Złożyć podanie o przywrócenie do pracy, jednocześnie z odwołaniem do Sądu Pracy zawierającym wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. Zazwyczaj samo podanie powinno wystarczyć. Sądy traktują moment odkrycia ciąży jako moment, kiedy ustała przyczyna do złożenia odwołania od wypowiedzenia.

Jeżeli kobieta w ciąży podpisała porozumienie stron o rozwiązaniu umowy o pracę nie będąc świadomą ciąży może złożyć oświadczenie o uchyleniu się od skutków tego oświadczenia, jako, że działała pod wpływem błędu odnośnie okoliczności. Ważnym jest aby była w ciąży w momencie podpisywania porozumienia.

Dla pracodawcy wojowanie ze zwolnioną kobietą w ciąży oznacza ryzyko zapłaty jej wynagrodzenia za cały okres pozostawania bez pracy. Więc jest czego się obawiać. Po za tym raczej nikt nie chce pracować dla kogoś, kto w ten sposób traktuje kobiety w ciąży. Wiadomo – myszy wszytko zjedzą;).

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

KASIA Październik 3, 2016 o 10:17

Witam,

Podzielę się swoim doświadczeniem,bo jak można w ostatnich latach zauważyć, nawet jeśli kobieta przepracuje ok 10 lat na kierowniczym stanowisku i zarabia na Prezesa, aby ten mógł jeździć samochodem za 500 tys zł to jak zajdzie w ciąże jest natychmiast „wyrzucana” pod wyimaginowanym pretekstem.
Moje doświadczenia związane ze zwolnieniem mnie w ciąży trwają już dwa lata, procesuję się z Pracodawca na którego luksusy harowałam po 12 godzin.Ja zostałam zwolniona dyscyplinarnie w 4 miesiącu, a zaledwie 2 tygodnie po przekazaniu Pracodawcy informacji o ciąży pod pretekstem niezłożenia dokumentu osobowego. Wyjaśniam, że dokument złożyłam a odnalazłam go zakopany u kolegi w pokoju pod stertą papierów w obecności 2 świadków, teraz pracodawca dochodzi, że go podłożyłam mówiąc że przeskoczyłam 4 metrowy mur i wtargnęłam do firmy, chociaż włamania czy też rzekomego wtargnięcia nie było.
Jak widać można poprzez pryzmat żalu, determinacji aby komuś zniszczyć życie zrobić wiele i to kobiecie w ciąży.
Sąduję się już prawie dwa lata i nie wiem jaki wyrok wyda Sąd, bo pomimo tego żę nie zrobiłam nic złego mogę przegrać. A w momencie zwolnienia,ZUS zabrał mi 3/4 pensji a po porodzie zostałam bez złotówki.
Nie życzę nikomu takich doświadczeń
Pozdrawiam
Kasia

Odpowiedz

Tomasz Tomaszczyk Październik 3, 2016 o 15:44

Ciekawi mnie jak broni się pracodawca? Bo czas jaki to trwa sugeruje, że pracodawca musiał zgłosić cały tabun świadków…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: