A może walnąć to wszystko i w Bieszczady?

Wpis

Publikacja

Pogoda barowa, ale Ci którym nie było to dane, marzą o urlopie. Jak w tym dowcipie, gdzie puenta na końcu sugeruje, aby dać sobie ze wszystkim spokój i jednak udać się w Bieszczady. A tu jak zawsze – idziemy po podwyżkę – nasza praca jest nieważna. Chcemy urlopu – firma bez nas się zawali.

Niby mamy te 26 dni urlopu i nawet jakiś zaległy z zeszłego roku, tylko szefostwo odmawia zgody. Nawet ma planowany. Bo plan urlopów to oczywiście co roku jest robiony i wtedy nawet ktoś się Ciebie pyta, kiedy na te dwa tygodnie nieprzerwanego odpoczynku chcesz jechać.

Albo inna sytuacja – dochodzimy jednak do wniosku, że zmęczeni nie jesteśmy i nie bierzemy tego urlopu. A kadrowa dzwoni, że musimy iść, bo już się nazbierało i ona może mieć problem.

I tutaj tkwi clou całej sprawy. Urlopu może nam być udzielony, a my możemy o niego zawnioskować. Zmusić się do tego nie da. Więc jak się z pracodawcą nie dogadujemy to z urlopu nici. Nawet z tego na żądanie. Oczywiście poza sytuacją kiedy jesteśmy na wypowiedzeniu. Wtedy mogą nas wysłać przymusowo na urlop, aby nie płacić ekwiwalentu z niewykorzystany. My możemy zawsze wtedy zachorować i z urlopu nici…;)

Tomasz Tomaszczyk

Tomasz Tomaszczyk

Specjalista prawa pracy
i prawa rodzinnego

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

Powiadom znajomych

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Endrju Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Endrju
Gość
Endrju

O tak. Widzę, że krążymy czasem wokół tych samych myśli. Zmieniamy “na zachodzie” na “w korpo” i jak znalazł. Ze specjalną dedykacją dla Blogera