Wpis

Publikacja

Zaczyna się kryzys. A wraz z nim zaczną się negatywne zmiany na rynku pracy. Do tej pory pracodawcy narzekali, że brakuje pracowników, trzeba załatwiać owocowe czwartki, stacje rowerowe itp. aby zachęcić ludzi do pracy. Teraz będą narzekali wszyscy – pracodawcy, że firma może paść, pracownicy, że jedynym motywatorem do pracy jest niechęć do umierania z głodu.

Dodatkowo firmy wzięły udział w tarczy antykryzysowej i nie będą mogły nikogo zwalniać w najbliższej przyszłości. Przynajmniej nie w normalnym trybie. A to są idealne warunki do bezsensownych dyscyplinarek i zachowań mobbingowych.

Pojawiają się memy, że po zakończeniu pandemii najbardziej wygrani będą fryzjerzy i prawnicy. Coś w tym może być, tyle, że fryzjerzy już to czują, a w naszej branży to będzie fala – najpierw odpływ u kolegów zajmujących się sprawami gospodarczymi, bo firmy będą ciąć koszty, a więc i ryczałty, a później fala, jak sprawy zaczną iść źle.

I dopiero wtedy odczujemy co to znaczy wolne sądy. Będą bardzo wolne, bo nie orzekają od marca i ruszyć nie mogą, bo załatwienie kawałka pleksy, coś co z miejsca załatwiły wszystkie Żabki, przerasta zdolności organizacyjne naszego wymiaru sprawiedliwości.

Możliwe, że w końcu zapaść będzie tym, co wreszcie wymusi zmiany organizacyjne, które pozwolą sprawnie rozpoznawać sprawy. Że zdarzy się cud – czyli wszyscy wezmą się do racjonalnej pracy i zaczną robić co do nich należy. Może… Tak czy siak my ciągle działamy normalnie i jak zawsze #damyradę;-)

 

0 0 vote
Article Rating
Tomasz Tomaszczyk

Tomasz Tomaszczyk

Specjalista prawa pracy
i prawa rodzinnego

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

Powiadom znajomych

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x