Kowalski, musimy o czymś porozmawiać razem z Panią kadrową

Wpis

Publikacja

Miało być o złudnym poczuciu bezpieczeństwa, więc lecimy.1931268_10153435760160886_9103394323505739632_n

Wbrew powszechnemu mniemaniu umowa o pracę na czas nieokreślony nie jest wcale taka pewna. Poczucie bezpieczeństwa związane z tymi umowami wynika z tego, że pracodawca decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy musi uzasadnić.

Jednakże liberalizacja polskiego prawa pracy dokonała się już ładnych kilkanaście lat temu za pośrednictwem sądów, które przyjęły zasadę, że wypowiedzenie umowy o pracę jest zwykłym sposobem jej rozwiązania, więc uzasadnienie wypowiedzenia takiej umowy musi spełniać tylko dwa kryteria – być prawdziwe i konkretne czyli w zewnętrzny sposób sprawdzalne.

Jak np. piszą nam w uzasadnieniu, że utracili do nas zaufanie, to może i jest to prawdziwe, ale w żaden sposób nie skonkretyzowane dlaczego, i takie uzasadnienie jest wadliwe w świetle podanych kryteriów.

Sytuację pracownika ratuje z kolei fakt, iż to pracodawca musi udowodnić, że to co tam napisał jest prawdziwe. Pogarsza to, że co do zasady wystarczy, że udowodni jedną podaną przyczynę.

To co później przeraża obie strony, to postępowanie sądowe, które jest jak serial, więc trwa. W warunkach warszawskich – około dwa lata. Dlatego warto jest zawsze rozważyć opcję ugody.

Tomasz Tomaszczyk

Tomasz Tomaszczyk

Specjalista prawa pracy
i prawa rodzinnego

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

Powiadom znajomych

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Tomasz TomaszczykDaniel AnweilerLeszek Bloch Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Leszek Bloch
Gość

Ciekawie zapowiada się ten blog i dobrze się czyta. Powodzenia.

Daniel Anweiler
Gość

Czesto bywa tez tak, że jak sie chce zwolnić pracownika to sie na niego czegoś szuka a potem niech sie obsługa prawna firmy martwi. Bedzie na prawnika, że sprawy nie wygrał. Tyle że prawnik dostaje sprawę do opracowania po wręczeniu zwolnienia i ma bronić czegoś co odpowiada nastawieniu kierownictwa do konkretnego pracownika ale nie do końca mieści się w przesłankach prawnych.