Śpieszmy się pozywać ZUS, bo tak szybko odchodzi

Tomasz Tomaszczyk        11 maja 2017        5 komentarzy

Śpieszmy się pozywać ZUS, bo nie mamy szansy odebrać w przyszłości świadczeń, na które obecnie płacimy składki. I nie oszukujmy się, to nie są żadne składki, tylko podatek celowy na ubezpieczenia społeczne. Sejm uchwali, TK klepnie i koniec końców – nic nam się nie będzie należało, bo ZUS-owi zwyczajnie skończą się nasze pieniądze.

Tytle tytułem wstępu. A skąd ten ogień akurat dzisiaj? Bo właśnie wygrałem sprawę, która jest pokłosiem kończących się (naszych) pieniędzy w szanownym ZUS-ie.

Główny udziałowiec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i jej Prezes zatrudnił się w swojej firmie na ok. 9.000 zł miesięcznie. Z mniejszościowym udziałowcem ustalili, że firma dostatecznie się rozwinęła, a on spędza w niej więcej czasu, niż ktoś na klasycznym etacie. Podpisali więc umowę.

ZUS składki brał i nic nie budziło jego zastrzeżeń. Do momentu kiedy Pan Prezes poślizgnął się i wylądował na dłuższym zwolnieniu ze złamaną nogą. Wtedy pojawiła się kontrol z ZUS i stwierdziła, że umowa jest nieważna w świetle art. 210 ksh, a poza tym większościowy udziałowiec nie może być zatrudniony w swojej firmie.

Otóż może, bo szanowny organ rentowy zapomniał był sobie, że istnieje coś takiego jak podporządkowanie autonomiczne, a nieważność umowy o pracę nie niweluje samego zatrudnienia, jeżeli praca była świadczona, pracodawca ją przyjmował i za nią płacił.

Efektem końcowym jest korzystny wyrok, i zobowiązanie ZUS do zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w zakresie sporo szerszym niż moje honorarium. Czas chyba przestać być aż tak tanim draniem…;)

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Mariola Październik 21, 2017 o 23:18

Panie Mecenasie 100% racji ZUS za chwilę się skończy i to będzie smutny koniec ZUSu…

Odpowiedz

Malwina Luty 25, 2018 o 13:37

Witam,
moja sprawa o umorzenie składek jest już po WSA – odmowa :(, w piśmie do zus podniosłam fakt przedawnienia z uwagi na wyrok TK z 2013 r… składki z 1999-2001, decyzja z zus i zajecie hipoteki było w 2004 r, składki moje i częsciowo za pracowników, które spłaciłam w 2005 r na konto podane przez zus. Hipoteka nie została zmniejszona, a na załączone do pisma xero wpłat zus się nie wypowiedział…
obawiam sie że gdzieś..przepadły, na prawie 4000 zł. Hipoteka na 18 tys , i taka jest w decyzji zus, nie wiem na jakie tytuły, jak obliczono odsetki…na to też nie zareagowali…
Mam adwokata z urzędu, ale namawia mnie na odpuszczenie sobie…młoda osoba, chyba nie do końca czuje sie w tym temacie…
Od daty składek to..17 lat, i wiem ze żadnej emerytury nie dostanę a zapłata tego zrujnuje mi życie. Nie wiem, może w tym procesie się tego nie da zrobić, ale w osobnym w SR, o zgodność hipoteki ze stanem prawnym…
Może mógłby Pan mi pomóc ?

Odpowiedz

Tomasz Tomaszczyk Luty 27, 2018 o 13:26

Zapraszam do kancelarii. Zobaczymy co da się z tym galimatiasem zrobić. Ale fakt – to niesamowicie żmudne sprawy…

Odpowiedz

Katarzyna Krupa Czerwiec 13, 2018 o 22:30

Witam jak się skontaktować z Panem pozdrawiam

Odpowiedz

Tomasz Tomaszczyk Czerwiec 14, 2018 o 18:05

Wszystkie dane znajdują się w zakładce kontakt.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: