W regulaminie jest, że na nadgodziny potrzebna jest pisemna zgoda

Wpis

Publikacja

Jedną z rzeczy, jaka powtarza mi się w sprawach o nadgodziny, jest zarzut pozwanego, iż nadgodzin nie ma, bo u danego pracodawcy jest zakaz pracy w godzinach nadliczbowych, bez pisemnej zgody pracodawcy.

Bierzemy do ręki regulamin pracy – i tak faktycznie, taki zapis się znajduje. Pełnomocnik pracodawcy oczywiście przyciska powoda pracownika o przyznanie, że takiej zgody nie było, co ten oczywiście robi, bo zawsze pouczam żeby mówić prawdę (z tego praktycznego względu, że nie pogubimy się później w wersjach;).

I co dalej? Otóż nic dobrego dla pracodawcy. Brak takiej zgody nie oznacza, że do pracy w nadgodzinach nie doszło. My wykazujemy, że pracodawca taki stan rzeczy akceptował, chociażby przez zlecanie pracy, której nie dało się wykonać w ciągu 8 godzin dziennie, a później nie reagował jak pracownik siedzi do późnych godzin.

Więc pamiętajcie, że tak czy siak #damyradę, a tak w ogóle sprawy o nadgodziny, to jedne z łatwiejszych do wygrania spraw w prawie pracy. Tylko jak wszystkie sprawy odrobinę się ciągną i sam pozew jest odrobinę upierdliwy do napisania;-).

Tomasz Tomaszczyk

Tomasz Tomaszczyk

Specjalista prawa pracy
i prawa rodzinnego

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

Powiadom znajomych

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o