Wszystko źle

Tomasz Tomaszczyk        22 czerwca 2016        Komentarze (1)

Otrzymanie wypowiedzenia umowy o pracę jest wysoce nieprzyjemne. Pół biedy jak dzieje się z to przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Gorzej jak zaczynamy czytać sam dokument, a to trwa i trwa. Jedna strona, druga, trzecia. Okazuje się, że pracodawca od dawna miał o coś do nas pretensję, a z treści wypowiedzenia wynika, że od roku wszystko robimy nie tak.

W takiej sytuacji należy się uspokoić i spokojnie przekalkulować swoją sytuację. Po zastanowieniu dochodzimy do wniosku, że jest dobrze ale nie beznadziejnie. Pocieszające jest, że przyczyny rozwiązania umowy o pracę nie są ujmowane na świadectwie pracy – wpisane tam będzie, że do rozwiązania umowy o pracę doszło za wypowiedzeniem przez pracodawcę. A ponieważ jest to zwykły sposób rozwiązania umowy o pracę – samo świadectwo nie będzie wyglądało tragicznie.

Następnie przeszukujemy swoje sumienie. Jeżeli faktycznie winni jesteśmy chociaż części tego co pracodawca nam zarzucił proponujemy mu zmianę wypowiedzenia na porozumienie stron i odbywamy szczerą rozmowę w temacie co i jak. Musimy pamiętać, że nasze ewentualne odwołanie do sądu pracy upada, co do zasady, jeżeli już jedna przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę okaże się prawdziwa.

Tak długa lista zarzutów świadczy jednak zazwyczaj, że postanowiono się nas pozbyć, nie bardzo wiadomo za co. Wtedy właśnie zacząć powinniśmy gorąco myśleć o sądzie pracy. Po naszej stronie jest prawda i to, że to pracodawca musi udowodnić nam to co nam zarzucił. I to pracodawca, skoro napisał nieprawdę musi pamiętać o swoich wersjach wydarzeń, co bardzo sprzyja “posypaniu się”. Na końcu tunelu widać światełko i wcale nie jest to nadjeżdżający pociąg.

To tyle jeśli chodzi o szybką poranną myśl o wypowiadaniu umów o pracę. Biegnę szkolić:-).

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Renata Czerwiec 27, 2016 o 18:27

Krótko ale rzeczowo i na temat. Super blog! Polecam!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: